PERFUMY MIESIĄCA DIOR HOMME 2020

 

Nie jest tajemnicą, że jestem wielkim fanem zapachów marki Dior. Ich ponadczasowe kompozycje skradły nie tylko moje, ale skradły serca wielu amatorów perfum na całym świecie. Mimo to Dior nadal eksperymentuje ze swoimi kompozycjami i na ryku notorycznie pojawiają się nowe albo przynajmniej odświeżone kompozycje zapachowe. I dziś będzie właśnie o takim zapachu, czyli o nowej wersji bestselleru marki Dior, jakim niewątpliwie jest zapach Dior Homme, jednak tym razem będzie on w odświeżonej odsłonie.

Osobiście odnoszę wrażenie, że marka Dior podbudowana sukcesem, jaki niewątpliwe odniósł na rynku zapach Dior Sauvage w wersji perfumowanej, sztab odpowiedzialny za kompozycje zapachowe postanawia spróbować powtórzyć ten sukces i tak w 2020 na rynku debiutuje zapach Dior Homme w nowej odsłonie. Oczywiście w związku z faktem, że jestem ogromnym fanem zapachu Homme we wszystkich jego wersjach. To gdy tylko dowiedziałem się o jego nowej odsłonie, obowiązkowo musiałem go przetasować. I mimo iż zabranie się do tego zajęło mi trochę czasu, to gdy tylko pojawiła się, okazja stwierdziłem, że obowiązkowo muszę się zabrać za jego testy. Recenzja ta będzie też przy okazji porównaniem obu kompozycji, ponieważ czasami będę nawiązywać do jego poprzednika z 2011 roku, by nakreślić wam pewne równice pomiędzy obiema kompozycjami.

 

 PERFUMY MIESIĄCA O ZAPACHU

 

Oczywiście jak już wyżej wspomniałem, zapach jest nowością zapachową i został on zaprezentowany światu bieżącego roku. Autorem kompozycji jest Francois Demachy autor całej serii zapachów Dior Homme w tym i zapachu Sauvage oraz wielu innych kompozycji zapachowych marki Dior. Odświeżony zapach to drzewno-piżmowa kompozycja, przy czym jego poprzednik, czyli wersja z 2011 roku była bardziej pudrowo-kwiatowym zapachem. Mimo iż obie kompozycje różnią się od siebie, to jednak kompozycja z 2020 roku ma w sobie to coś, co sprawia, że wiemy, do jakiej rodziny należy ten zapach.

 

DIOR HOMME 2020 GRAF

 

Nowa wersja zapachu jest nieco ostrzejsza od swojego pierwowzoru. Mimo iż zapachy te mają ze sobą coś wspólnego, to jednak nowa wersja nie jest już tym samym słodkim duszącym zapachem, a jest już świeższą i lżejszą wersją pierwowzoru. W nutach głowy tego zapachu znajdziemy bergamotkę, która występuję w obu kompozycjach zarówno w nowej wersji, jak i tej z 2011 roku. W nutach głowy znajdziemy również różowy pieprz oraz Elemi. Nuty serca zapachu natomiast bardzo różnią się, od siebie w wersji z 2011 roku mogliśmy znaleźć kakao, bursztyn, oraz irys, tak w nowej wersji nuty głowy stanowią paczula, która była również w poprzedniej wersji zapachu tylko stanowiło ona bazę zapachu. Poza tym w nutach serca znajdziemy również cedr atlaski oraz drzewo kaszmirowe. Cały zapach oparty jest o bazę, w której znajdziemy białe piżmo, haitańską wetywerię oraz Iso E Super, czyli syntetyczną nutę zapachową, która występuję w wielu zapachach. Tym razem w bazie zapachu nie pojawiły się nuty skóry, nad czym osobiście ubolewam.

 

 PERFUMY MIESIĄCA FLAKON

 

Zapach nadal zamknięty jest w niezwykle minimalistycznym i eleganckim flakonie, aczkolwiek nazwa flakonu została przeniesiona z samego flakonu na korek. Mimo iż teoretycznie nadal jest to ten sam flakon, to jednak zmiana umiejscowienia nazwy zapachu nieco namieszała w tym designie flakonu. Jeśli ma bym szczery, to mnie osobiście bardziej podobała się poprzednia wersja flakonu, bardzo subtelne wręczanie niezauważalne logo, które podkreślało wyjątkowość całej kompozycji. Nowe logo nie wygląda źle, aczkolwiek mnie bardziej przekonuję poprzednia wersja flakonu.

 

PERFUMY MIESIĄCA OGULNA OCENA

 

Mimo iż zadania na temat tego zapachu są podzielone i jedni uważają go za porażkę, inni zaś wychwalają go ponad jego pierwowzór. Mimo wielu podobieństw tak naprawdę są to dwa inne zapachy, dlatego to porównywanie jedne do jeden obu zapachów nie ma absolutnie żadnego sensu. Zapach z 2020 roku to świeża i nieco delikatniejsza kompozycja, która doskonale sprawdzi się wiosną, czy wczesną jesienią, a nawet latem zapach powinien się nam dobrze nosić. I mam wrażenie, że ta myśl przyświecała marce Dior przy tworzeniu tego zapachu, by stworzyć nieco lżejszy zapach na cieplejsze miesiącem.

 

o.88349

Fot: fragrantica.com

 

Pokuszę się również o stwierdzenie, że marka Dior tworzyła ten zapach z zamysłem tego, by stał się on bestselerem, cała kompozycja jest niezwykle prosta, oczywiści i w porównaniu do swojego poprzednika nie jest to zapach zwracający na siebie uwagę. A raczej jest to kompozycja, która przypadnie do gustu większości mężczyzn. I mimo iż polubił ten zapach, to jednak bardziej jestem przekonany wersji z 2011 roku, której słodka i niezwykle uwodzicielka woń skradła moje serce i chyba raczej pozostanę wierny tej kompozycji. Aczkolwiek powiem tyle, że pewnie nieraz wrócę do wersji z 2020 roku.

 

pODSUMOWANIE

 

Podsumowują, zapach ten przypadł mi do gustu, ale nie na tyle, by pokonać swojego poprzednika. Wspomnę jeszcze o tym, co bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie w tym zapachu, a mianowicie jego trwałość i intensywność. Mimo iż zapach ten to woda toaletowa, to już jego niewielka ilość wystarczy, by stworzyć wokół nas przyjemną aromatyczną aurę. Sam zapach dość długo utrzymuję się na skórze, co również uważam za wielki plus. Zapach ten występuję w dwóch pojemnościach 50 mililitrów za ceną około 340 złotych oraz w pojemności 100 mililitrów za cenę około 480 złotych. Wersję z 2011 możemy kupić już za około 200 złotych za 50 mililitrów. Moja ocena tego zapachu to mocne 5 w skali 10-stopniowej i myślę, że jest to jak najbardziej uczciwa i rzetelna ocena.

 

Przetestuj sam zapach Dior Homme 2020 – tutaj.

 

To tyle, jeśli chodzi o dzisiejszy wpis. Oczywiście mam nadzieję, że okaże się on pomocny podczas poszukiwań zapachu doskonałego. Niezwykle ciekawi mnie również twoje zdanie na temat tego zapachu, dlatego będę wdzięczny, jeśli podzielisz się nią w komentarzu. Na sam koniec zachęcam cię również do lektury recenzji zapachu Dior homme z 2011 roku, by wyrobić sobie pewnie zdanie na temat obu tych zapachów. Oczywiście na sam koniec nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić cię na mój newsletter, gdzie znajdziesz więcej na temat perfum, oraz szeroko pojętego męskiego stylu.

Serdecznie pozdrawiam.

 

signature